Malowidło (powieść grozy)

malowidlo_okladka_Strona_3Pamięć boli. Ale nie sposób się od niej uwolnić.

Czasem wystarczy moment. Tragedia, rozbite życie, nawet nie wiesz, co się stało. Tak było z Karolem. Dlatego uciekł – od miasta, od firmy, od znajomych. Dlatego kupił stary dom na Śląsku. Nie wiedział o obrazie, o młodzieńcu, który tam na niego czekał, w ukryciu, cierpliwie. Nie wiedział, w jak dziwne miejsca zawiedzie go droga ku zapomnieniu. Czy obsesyjne zgłębianie tajemnicy obrazu pomoże mu rozwikłać przyczyny rodzinnej tragedii?

Najnowszą powieść Grzegorza Gajka mogę z czystym sumieniem polecić wszystkim miłośnikom grozy… Poza kolekcjonerami obrazów. Po lekturze „Malowidła” nawet największy pasjonat malarstwa uzna bowiem, że jest to zbyt niebezpieczne zajęcie, by warto ryzykować.
Kazimierz Kyrcz Jr – pisarz
Jeśli ktoś chciałby wykupić prawa do ekranizacji Malowidła, zrobiłby interes życia. Te plastyczne opisy, inteligentne i pełne żywego języka dialogi, napięcie… to aż prosi się o sfilmowanie!
Ksenia Olkusz – Creatio Fantastica
Nawiedzony obraz. Banał? Może i tak, jednak w sprawnych rękach nawet banalna z pozoru opowieść może okazać się fascynująca. Mnie „Malowidło” kupiło gęstym klimatem i nieoczywistym zakończeniem historii. Polecam.
Agnieszka Brodzik – carpenoctem.pl

Recenzje:

Marta Sobiecka, Efantastyka.pl: Podobno literatura grozy jest mało wdzięczna i nieciekawa z punktu widzenia mediów. Cóż, czytając powieści takie jak „Malowidło”, chciałoby się wejść na barykadę i krzyczeć, że to stwierdzenie zupełnie bez sensu. W powieściach grozy odbywają się bowiem najlepsze festiwale ludzkich dramatów.

Bogdan Ruszkowski„Malowidło” to opowieść o tęsknocie, samotności i rozpaczy. O szukaniu odpowiedzi. O tym jak trudno zapomnieć. Bardzo smutna to opowieść. Po raz kolejny przy lekturze horroru możemy się przekonać, że właśnie horror jako gatunek to coś zdecydowanie więcej niż krew i flaki – to także historie o lęku, który każdy z nas przeżywa w mniejszym lub większym stopniu.

Justyna Gul, QULTURASŁOWA: Atmosfera, jaką Gajek stworzył na łamach książki, jest bowiem tym, co zwraca uwagę na umiejętności autora, jest tym, co łapie nas w swoje sidła. Nie sposób nie odczuwać wewnętrznego napięcia, nie sposób powstrzymać mocniejszego bicia serca, nie sposób też nie spojrzeć ze strachem na portrety przodków wiszące na ścianach domów – kto wie, jakie one kryją historie…

Magdalena Łachacz, Creatio Fantastica Jeśli malarstwo stanowi rodzaj demonicznej alchemii, to utwór Gajka jest naczyniem po brzegi wypełnionym wyborną diabelską miksturą.

Anna Klejzerowicz, Książka zamiast kwiatka: Historia w historii, a w niej kolejne historie. Wieloznaczność i Tajemnica. Tutaj nikogo nie zemdlą naturalistyczne opisy krwi czy wnętrzności, nie spotkamy potworów, chyba że ludzkiej skórze. Ale strach będzie przez cały czas tuż za naszymi plecami, będzie nam towarzyszył ze strony na stronę, będziemy czuli na karku jego zimny oddech. Irracjonalny lęk, który wszyscy nosimy w sobie, lecz nie znamy jego źródeł.

Karolina Bender, #odSłońKulturę: Myślę, że historia ze stron „Malowidła” to w rzeczywistości opowieść o wielu z nas. O tym, jak potrafimy się zgubić w żądzy, pasji do przedmiotu, stanu, pracy. Zatracamy się, stajemy się samotni, zupełnie zapominamy, że w życiu istnieją miłość, rodzina, przyjaciele czy szczęście.

Marcin Rusnak: Gdyby jakimś absurdalnym zrządzeniem losu przyszło mi kiedyś tworzyć podręcznik z poradami dotyczącymi pisania, zrobiłbym, co w mojej mocy, żeby do każdego egzemplarza dołączano Malowidło Grześka Gajka.

Adam Mazurkiewicz, Grabarz Polski: …odbiorca „Malowidła” już od pierwszych stron nie ma wątpliwości, że czyta powieść grozy, a jednocześnie zaskakiwany jest zwrotami akcji i oryginalnością ujęć tradycyjnych motywów.

Krzysztof Biliński, Okiem na HorrorCiężko znaleźć w polskiej literaturze grozy powieść podobną doMalowidła, bogatą w znaczenia, które można odczytać dopiero po wniknięciu głębiej w niejednoznaczną historię. Jednocześnie trzeba zwrócić uwagę na lekkie pióro Grzegorza Gajka, które sprawia, że powieść czyta się bardzo gładko. Czuć jak wiele pracy autor włożył w doszlifowanie tekstu, który z całą premedytacją Wam polecam.

Krzysztof Biliński, Misterium Grozy (audio + wywiad)

Agnieszka Brodzik i Paweł Mateja, Karpiowy Podcast, Carpe Noctem (audio)