Reklama

Dziś będzie krótko, węzłowato i materialistycznie. Dwie antologie, które zapowiadałem jakiś czas temu, można już nabyć (drogą kupna, bo jakżeby inaczej), do czego też z całego serca Was zachęcam.

Zacznijmy może od przedwczorajszej premiery, czyli „Księgi Wampirów”, którą można dorwać TUTAJ. Poniżej opis z okładki:

236389-352x500Tęsknisz za bezwzględnymi bestiami lub arystokratycznymi, lecz bezlitosnymi krwiopijcami? Pragniesz prawdziwej, gęstej i pachnącej człowiekiem krwi? Masz dość brokatowej popkulturowej papki?

Wampir – to kiedyś brzmiało dumnie. Przywróćmy sens temu słowu i niech na nowo króluje bezpretensjonalna przemoc!

„Księga Wampirów” zabierze Cię na szaloną przejażdżkę przez najciekawsze wampirze historie – retro, high-end, postapo, klasyka czy satyra. Spotkasz tutaj zarówno wampiry uzbrojone w kły i pazury, jak i energetycznych cwaniaków. Wszystkie na równi prawdziwe i niebezpieczne.

Dwudziestu zbuntowanych przeciwko dziwnym trendom autorów postanowiło na nowo zdefiniować obraz wampira. To już nie jest zakochany nastolatek…

Dołącz do szeregu albo chwytaj za krzyż i walcz! To nowa epoka. Krwawa i NASZA.

W antologii tej znalazło się moje opowiadanie Wampir. Tytuł mało zaskakujący, ale treść, mam nadzieję, już nieco bardziej, gdyż postanowiłem temat wampiryzmu wykorzystać w konwencji z jednej strony lekko sf-owej, a z drugiej troszeczkę kryminalnej, próbując przy tym wydobyć najmroczniejsze i najbardziej pierwotne elementy historii o demonicznych krwiopijcach.

Teraz weźmy na warsztat „Toystories”, zbiorek wydany przez młodziutkie wydawnictwo Morpho. Premiera miała miejsce w ostatnią sobotę. Książkę można znaleźć TUTAJ.

1545623_1458828714344953_1784380529_nAntologia „Toystories” to kompilacja intrygujących opowiadań zarówno pisarzy ze sporym dorobkiem literackim, jak i debiutantów, a utwory w niej zawarte ujmują świeżością pomysłów, wprawnym warsztatem oraz zaskakującymi twistami fabuły. Ten zbiór dowodzi, że bez względu na wiek można się świetnie bawić czytając o zabawkach. Również o tych, których nie chcielibyśmy spotkać w dziecięcych pokojach. – Stefan Darda

Każde z nas kiedyś bawiło się zabawkami… A co by się stało, gdyby zabawki postanowiły pobawić się nami, ludźmi? Czy wówczas także uważalibyśmy to za zabawne? Czy byłby to powód do radości? Wątpię. Takim powodem jest natomiast „Toystories” – zbiór świetnych opowiadań, które pobudzają wyobraźnię i pozostają w pamięci na długo po zakończeniu lektury. – Kazimierz Kyrcz Jr

W tym zbiorku znalazło się z kolei moje opowiadanie Arte factum. Co ciekawe, jest ono związane z Wampirem, gdyż występuje tu ten sam bohater, cyniczny najemnik imieniem Sewerus. Jeśli kogoś to interesuje, o jego innych przygodach można też poczytać w opowiadaniach Synowie Kaina i Angelwing, które trafiły do mojego darmowego zbiorku „Sen, brat śmierci” (do pobrania TUTAJ). Arte Factum jest dość długim tekstem, mój kolega Julek Wojciechowicz (również zaangażowany w projekt „Toystories”) śmiał się, że to praktycznie mikropowieść. Ale dzięki temu miałem szansę pokazać spory kawałek świata, który w mojej głowie dojrzewa już od paru lat, a także opowiedzieć trochę więcej o samym Sewerusie, nadać jego przeszłości bardziej namacalną formę.

Mam nadzieję, że i Wy zechcecie się z nim zapoznać. Jest brzydki, zgorzkniały, bywa okrutny, absolutnie nie pozostaje w zgodzie ze swoim wewnętrznym dzieckiem, lecz myślę, że w jego towarzystwie nie będziecie się nudzić.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s