01.08.44

Z okazji 69. rocznicy PW chciałbym się z Wami podzielić krótkim fragmentem mojej nowej powieści, „Sen o Warszawie”:

Oto Warszawa.

Jesteście ją w stanie zobaczyć? Gdy zamykacie oczy?

Ja jestem. Opuszczam powieki i nagle wiszę nad Wisłą. Może zresztą stoję na jakimś moście. A przede mną, na wiślanej skarpie, piętrzą się kamienice. Wokół nich i za nimi wystrzeliwują w niebo bloki i nowoczesne biurowce. Ale to wszystko tylko cienie, kształty rozmyte w złotawej mgle, niewyraźne z wyjątkiem może czarnych szpilek latarń.

Nigdy nie widzę poszczególnych budynków, ani ludzi, ani samochodów. Wiecie dlaczego? To proste, Warszawa jest duchem. Rozumiecie, nie wypada, aby duchy pokazywały się ot tak, wyraźnie, jakby nigdy nic. Na pewno znacie te nieostre, zamazane zdjęcia, które czasem pokazują w programach na Discovery: jakieś ciemne pomieszczenie, jakaś smuga na drugim planie. Aby być duchem, trzeba przestrzegać decorum.

Powiecie może, że daję się ponieść poetyckiej wyobraźni albo że po prostu pieprzę, bo od tego są pisarze. Nie próbuję jednak tworzyć żadnej wzniosłej metafory. Warszawa ma wszelkie prawo do tego, by nazywać ją duchem. Została przecież zabita, nie? A teraz żyje. Znaczy się: duch.

Powiecie, że nie jest jedynym miastem, które w swojej historii zostało zburzone, a potem odbudowane, którego ludność w dużej części wybito lub przesiedlono, a potem zastąpiono inną ludnością. To prawda. Wcale nie twierdzę, że Warszawa jest jedynym duchem na świecie. Piszę o niej, bo jest moim duchem.

Reklamy

2 thoughts on “01.08.44

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s